Kurczak po wietnamsku

Kurczak po wietnamsku

Bardzo prosty przepis i jednocześnie bardzo smaczny. Skarmelizowany cukier w połączeniu z sosem sojowym nadają mu ciekawy smak, do którego chce się wracać. Uwaga – ten smak uzależnia! :-)

Składniki (dla 3-4 osób):

  • podwójny filet z kurczaka
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 średnie cebule
  • łyżka papryki ostrej
  • łyżka papryki słodkiej
  • łyżka curry
  • szczypta soli i pieprzu
  • 30 ml sosu sojowego
  • 3 łyżki cukru
  • oliwa z oliwek

Kurczaka kroimy w grubszą kostkę, mieszamy z przyprawami i posiekanym czosnkiem. Na patelni z odrobiną oliwy rozpuszczamy cukier, tak aby powstał karmel. Na patelnię wrzucamy kurczaka i mieszamy, aby kurczak cały pokrył się karmelem. Można trochę podlać wodą. Następnie wlewamy sos sojowy, zmniejszamy ogień i dusimy pod przykryciem, tak aby kurczak zmienił kolor na ciemniejszy. Do całości dodajemy cebulę pokrojoną w piórka. Smażymy do miękkości cebuli. Podajemy z kaszą kuskus albo ryżem.

Przepis zaczerpnięty ze smaker.pl

Smacznego! :)

Czekoladowe foremki z bitą śmietaną i owocami

Czekoladowe foremki z bitą śmietaną i owocami

Efektowny, a zarazem niezwykle łatwy sposób na zaskoczenie tym deserem gości, bliskiej osoby lub samego siebie :-) Bita śmietana, otoczona delikatną czekoladą, pod owocowym przykryciem. Czy może być coś lepszego…? 

Składniki (na ok. 6 foremek):

  • 100 g czekolady (ja użyłam gorzkiej)
  • 250 ml śmietany kremówki
  • dowolne owoce
  • mięta do dekoracji

ponadto: silikonowe foremki do babeczek (można użyć też papierowych)

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Przygotowujemy garnek z gorącą wodą. Połamaną czekoladę wrzucamy do mniejszego garnka lub do żaroodpornej miski i stawiamy na garnku z delikatnie wrzącą wodą. Miska nie może dotykać gotującej się wody. Nie możemy też dopuścić do tego, żeby woda się za mocno gotowała, ponieważ może to spowodować ścięcie się czekolady i nie uda już się jej wtedy uratować. Roztopioną czekoladą za pomocą pędzelka bardzo dokładnie posmarować wnętrze silikonowych foremek. Warstwa czekolady nie może być zbyt cienka, w przeciwnym razie czekoladowe foremki mogą się nam połamać. Następnie wstawiamy je do lodówki do zastygnięcia. Gdy czekolada zastygnie, wyjąć ją delikatnie z foremek, wypełnić ubitą śmietaną i udekorować owocami i miętą. Należy pamiętać o tym, że śmietana przed ubiciem musi być dobrze schłodzona w lodówce, inaczej się nam zwarzy.

Smacznego! :)

Czekoladowe foremki z bitą śmietaną i owocami

Czekoladowe foremki z bitą śmietaną i owocami

Zupa krem z dyni

Zupa krem z dyni

Moje najlepsze odkrycie tego sezonu i miłość od pierwszego zjedzenia :-) Absolutnie pyszna, absolutnie słoneczna – w sam raz na rozjaśnienie nadchodzących jesiennych i ponurych dni. Wspomnienie lata na talerzu…

Składniki:

  • 1 kg dyni
  • 2 ziemniaki
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 litr rosołu lub wywaru z warzyw
  • łyżeczka przyprawy curry
  • pół łyżeczki imbiru w proszku
  • sól
  • pieprz
  • cukier
  • oliwa z oliwek

Dynię umyć, oczyścić z pestek i pokroić na dowolnej wielkości kawałki, im większe, tym dłużej się będzie piec. Wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, pokropić oliwą z oliwek, posolić i popieprzyć. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C. Piec do miękkości, w zależności od piekarnika i od wielkości dyni, od pół do jednej godziny. Cebulę pokroić w kostkę i przesmażyć na oliwie, dodać wyciśnięty lub pokrojony drobno w kostkę czosnek. Do cebuli dodać ziemniaki pokrojone w kostkę, lekko obsmażyć. Dodać curry i wymieszać. Po ok. 5 minutach wlać wywar i gotować do momentu aż ziemniaki będą miękkie. Upieczoną dynię obrać ze skórki i dodać do wywaru z ziemniakami. Całość dobrze zmiksować, doprawić solą, pieprzem, cukrem i imbirem.

Na koniec zupę można posypać uprażonymi na patelni pestkami dyni lub posiekanymi orzechami.

Smacznego! :)

Bułeczki świnki

Bułeczki świnki

Bez wątpienia mogę je nazwać świnkami szczęścia. Wywołują uśmiech na twarzy zarówno u dzieci, jak i dorosłych. :-) Przygotowanie ich jest trochę pracochłonne, ale efekt wynagradza każdą minutę spędzoną nad przyklejaniem świńskich ryjków i uszek.

Składniki na ciasto drożdżowe:

  • 400 g mąki pszennej
  • 14 dag świeżych drożdży
  • 1 jajko
  • 200 ml naturalnego jogurtu
  • 100 ml ciepłego mleka
  • pół łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru (można dodać mniej, jeżeli nadzienie jest wytrawne)

Wszystkie składniki na ciasto drożdżowe dokładnie wyrobić. Ciasto będzie klejące. Przykryć ręcznikiem i pozostawić w cieple do podwojenia objętości. Ciasto można również włożyć do wyrośnięcia na noc do lodówki. Jest to rewelacyjny sposób, który często wykorzystuję, jeżeli rano nie mam czasu czekać na wyrośnięcie ciasta.

Składniki na ciasto maślane:

  • 150 g mąki
  • 100 g masła

Składniki połączyć razem i dobrze wyrobić.

Nadzienie – dowolne, np. pieczarki z cebulą i serem lub na słodko, np. masa marcepanowa z orzeszkami.

Ponadto:

1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do smarowania, 1 białko lekko roztrzepane do sklejania.

Ciasto po wyrośnięciu połączyć z ciastem maślanym, dobrze wyrobić do gładkości, by nie było grudek. Rozwałkować na grubość ok. 5-6 mm (jeżeli z nadzieniem, to wtedy o połowę cieńsze). Szklanką wycinać głowy świnek, z mniejszej foremki wyciąć nosy, uszy jako ćwierć mniejszego koła. Na środek wyciętego koła kłaść łyżeczkę nadzienia i boki sklejać białkiem z drugim krążkiem. Wszystkie elementy skleić z głową za pomocą białka. Oczy i dziurki zrobić za pomocą dostępnych składników – pieprz, goździki, itp. (pamiętając by np. pieprz usunąć przed podaniem dziecku).

Bułeczki odstawić przykryte ręcznikiem w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Przed pieczeniem posmarować jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka.

Bułeczki świnki

Piec ok. 20-25 minut w temp. 2000C, można przykryć folią, jeżeli zbyt szybko nabiorą koloru. Studzić na kratce.

Z przepisu wychodzi ok. 15 bułeczek (bez nadzienia).

Przepis zaczerpnięty z mojewypieki.com

Smacznego! :)

Bułeczki świnki

Popękane ciasteczka czekoladowe (chocolate crinkles)

Popękane ciasteczka czekoladowe (chocolate crinkles)

Jedne z moich ulubionych. :-) Chrupiące z wierzchu, ale cudownie mięciutkie i wilgotne w środku. Smakują trochę jak brownies. Jeszcze jedną ich zaletą jest to, że udają się za każdym razem i za każdym razem wyglądają przepięknie. 

Składniki:

  • 225 g połamanej gorzkiej czekolady
  • 110 g masła
  • 1/2 szklanki cukru (w oryginalnym przepisie 2/3 szklanki)
  • 3 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 i 2/3 szklanki mąki pszennej
  • cukier puder – około pół szklanki do obtoczenia

Masło rozpuścić w małym garnuszku. Pod koniec rozpuszczania dodać połamaną czekoladę, rozpuścić, dokładnie wymieszać, uważając, żeby się nie przypaliło.

Białka oddzielić od żółtek. Ubić na sztywno, dodając pod koniec partiami cukier, a następnie żółtka i ekstrakt z wanilii. Wymieszać z masą czekoladową (do ubitych jajek dodawać chłodną masę czekoladową, dalej miksując).

Mąkę wymieszać z solą i proszkiem do pieczenia. Wsypać do pozostałej masy czekoladowej, dobrze wymieszać. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce, najlepiej przez całą noc.

Ciasto wyjąc z lodówki, nabierać łyżeczką do herbaty (ciasto powinno być bardzo twarde), formować kuleczki mniejsze od orzecha włoskiego, obtaczać je mocno w cukrze pudrze i wykładać na blachę wyłożoną pergaminem.

Piec ok. 12 w temperaturze 165C. Podczas pieczenia ciasteczka lekko się spłaszczą i popękają.

Uwaga: masa do formowania kulek powinna być mocno twarda. Najlepiej pozostałą część ciasta trzymać w lodówce, gdy pieczemy pierwszą partię. Im ciasto bardziej miękkie, tym ciastka się mocniej rozpłyną, nie popękają już tak mocno, a cukier puder na nich będzie sprawiał wrażenie „mokrego”. Nie piec też dłużej niż zalecany czas, by nie były zbyt twarde.

Przepis zaczerpnięty z mojewypieki.com

Smacznego! :)