Zupa mleczna z pęczakiem, cynamonem i rodzynkami

IMG_1393p

Zawsze lubiłam zupy mleczne. Pewnie ku zgorszeniu wielu z Was uwielbiałam (i nadal tak jest) kożuchy, które się tworzyły na powierzchni. ;-) Zupy mleczne z dodatkiem kluseczek, płatki owsiane z mlekiem, kaszka manna jedzona zimą z sokiem z czarnego bzu. Mniam! Mogłabym jeść to wszystko codziennie. Pomimo tego, że nie lubię śniadań na słodko, to zupa mleczna z pęczakiem na drugie śniadanie (kiedy to już mój brzuszek został z samego rana nakarmiony konkretami w postaci bułek i szynki ;-) ) nadaje się idealnie. I nie bójcie się pęczaku! Jest trochę jak kasza jaglana, która smakuje tak samo dobrze zarówno na słodko, jak i na słono.  Sami spróbujcie. 

Składniki (na 2 porcje):

  • 100 g pęczaku
  • 1,5 szklanki wody
  • 1 szklanka mleka
  • 1/4 szklanki rodzynków
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1-2 łyżki miodu

Pęczak wsypać do garnka i prażyć przez ok. 5 minut w suchym garnku, na umiarkowanym ogniu, ciągle mieszając łyżką, aby ziarna zrumieniły się równomiernie, ale nie przypaliły. Kiedy zaczną intensywnie pachnieć, będą wystarczająco uprażone.

Do pęczaku dodać wodę i zagotować. Przykryć garnek, zmniejszyć gaz do minimum i gotować powoli przez ok. 30 minut albo do momentu osiągnięcia pożądanej miękkości kaszy. Sprawdzać pęczak w trakcie gotowania, jeżeli będzie za mało wody, to należy ją dolać w trakcie.

Odcedzić nadmiar płynu, dodać mleko, rodzynki, cynamon i wanilię. Często mieszać, żeby mleko się nie przypaliło.  Gotować jeszcze 5 minut, aż całość zgęstnieje, a ziarna kaszy napęcznieją.

Dodać miód do smaku. Wymieszać.

Zupę przełożyć do dwóch miseczek i udekorować, posypując odrobiną cynamonu.

Smacznego! :)

Źródło: „Książka kucharska dla aktywnych” M. Fitzgerald, G. Fear

Komentarze (2)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.