Bagietki

Bagietki

Przepis na bagietki pochodzi z naprawdę świetnej książki Piotra Kucharskiego „Chleb. Domowa piekarnia”. Przepisy w niej zawarte wymagają czasu i cierpliwości, ale to właśnie ten czas i uwaga poświęcona pieczeniu chleba sprawiają, że w zaciszu domowej kuchni możemy wyczarować chleb o niebo lepszy niż ze sklepu, a co najważniejsze przyrządzony przez nas własnoręcznie. Na pierwszy ogień poszły bagietki. Tym razem ja byłam obserwatorem i pomagałam właściwie tylko w formowaniu bagietek. Za to mój M. dzielnie odmierzał, wygniatał i pilnował wyrastania ciasta. Bagietki wyszły chrupiące, o zwartym miąższu. Nie są takie puchate i pełne powietrza jak w sklepach, są konkretne, pełne i niesamowicie pachną. Nie wyobrażam sobie piec ich kilka razy w tygodniu ze względu na konieczność poświęcenia im sporej uwagi i czasu, ale raz na jakiś czas na pewno warto poczuć się jak Julia Child i upiec swoje własne, pyszne bagietki. Bon Appétit! :-)

Składniki (na 4 grubsze bagietki – jak na zdjęciu lub 6 cieńszych):

Podmłoda:

  • 250 g mąki pszennej typ 750
  • 250 ml wody
  • 2 g drożdży

Ciasto właściwe:

  • ok. 470 g podmłody
  • 300 ml wody
  • 10 g drożdży
  • 600 g mąki pszennej typ 750
  • 20 g soli (2 łyżeczki)

Dzień przed pieczeniem

Wymieszać dokładnie w misce wszystkie składniki na podmłodę. Odstawić w temperaturze pokojowej na 12-16 godzin do fermentacji.

W dniu pieczenia

Drożdże rozpuścić w wodzie, połączyć z mąką i solą. Dodać podmłodę, zagnieść kulę.

Przełożyć na oprószoną mąką stolnicę i zagniatać przez około 5-7 minut, aż ciasto będzie sprężyste i przestanie się kleić do rąk. W trakcie wyrabiania, szczególnie w początkowej fazie, warto delikatnie podsypywać stolnicę i dłonie mąką, aby ciasto się nie kleiło.

Przełożyć z powrotem do miski i odstawić w temperaturze pokojowej na około 2-3 godziny do pierwszego wyrastania. Można skrócić ten czas, ustawiając miskę z ciastem w ciepłym miejscu. Ciasto im dłużej wyrasta, tym smaczniejsze i bardziej puszyste ciasto. W połowie tego czasu można zwilżoną dłonią naciągnąć każdy bok ciasta do środka. Dzięki temu uzyskamy bardziej puszysty chleb.

Ciasto jest gotowe, gdy co najmniej podwoi objętość. Jeśli zwiększy ją potrójnie lub nawet poczwórnie, nie jest to błąd, a wręcz przeciwnie.

Ciasto przełożyć z powrotem na oprószoną mąką stolnicę. Lekko zagnieść i podzielić na 4 równe części przy użyciu wagi.

Uformować bagietki.

Ułożyć na obsypanej mąką ściereczce, oddzielając każdą bagietkę marszczeniem. Odłożyć na kolejne 2 godziny do garowania.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 250º C. Pod koniec nagrzewania ustawić małe naczynie żaroodporne z wrzącą wodą w celu zaparowania piekarnika. Naczynie z wodą ma być w piekarniku przez cały okres pieczenia. Temperaturę obniżyć do 220º C,

Bagietki przełożyć na obsypaną mąką blaszkę do pieczenia, trzykrotnie naciąć. Piec przez 20-25 minut w temperaturze 220º C.

Po tym czasie wyjąć bagietki z piekarnika i odstawić na kratkę do ostudzenia, aby odparowały.

Źródło: „Chleb. Domowa piekarnia” Piotr Kucharski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.