Pizza z indykiem, mozzarellą i rukolą

Sama się sobie dziwię, że przepis na pizzę pojawia się u mnie dopiero teraz. Pizzę robimy raz na jakiś czas, ale już od wielu lat, więc przepis jest bardzo dobrze sprawdzony. Podstawa – ciasto i sos – jest zawsze taka sama, a dodatki to pojawiają się na niej takie, na które mamy akurat ochotę i co jest dostępne w lodówce. Najważniejsze, żeby pizza nie była zbyt przeładowana, bo wtedy dobrze nie wyrośnie. Ciasto na pizzę powinno być dość cienkie, a samą pizzę powinno się piec w jak najwyższej temperaturze. Wiadomo, że pizza nigdy nie wyjdzie taka jak w pizzeriach z prawdziwego zdarzenia, chociażby dlatego, że nasze piekarniki nie osiągają tak wysokiej temperatury, ale to nie znaczy, że nie nie wyjdzie pyszna, a z własnego doświadczenia wiem, że w warunkach domowych wychodzi czasami nawet lepsza niż zamawiana w pizzerii. 

Składniki:

  • 200 g piersi z indyka
  • 1 czubata łyżeczka przyprawy do kurczaka lub gyros
  • 1 mozzarella (125 g)
  • 1 średni pomidor pokrojony w cienkie plasterki
  • 1/2 małej cebuli pokrojonej w cienkie piórka
  • 5 pomidorków koktajlowych
  • garść świeżej rukoli

Na sos:

  • 1/2 cebuli drobno pokrojonej
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 opakowania passaty pomidorowej (przecieru) (250 g)
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • sól, pieprz do smaku
  • oliwa

Na ciasto:

  • 7 g świeżych drożdży
  • 60 ml ciepłego mleka
  • 30 ml oliwy (lub oleju)
  • 330 g mąki pszennej (typ 550) lub specjalnej mąki do pizzy
  • 110 ml ciepłej wody
  • szczypta soli
  • szczypta cukru

Przygotować sos do pizzy.

Drobno pokrojoną cebulę usmażyć na oliwie. Następnie dodać czosnek i chwilkę przesmażyć. Dodać przecier pomidorowy oraz wszystkie przyprawy. Wszystko razem wymieszać i gotować pod przykryciem na małym ogniu, aż sos dość mocno zgęstnieje.

Przygotować ciasto.

Świeże drożdże rozrobić z ciepłym mlekiem i oliwą (lub olejem). Dodać mąkę i resztę składników. Ciasto wyrabiać dość długo (nawet 10 minut) na jednolitą masę. Włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć ręcznikiem kuchennym i zostawić do wyrośnięcia na 30-40 minut.

Przygotować pozostałe składniki.

Pierś z indyka pokroić w kostkę, wymieszać z przyprawą do kurczaka lub gyros i usmażyć na oliwie.

Pomidora pokroić w cienkie plasterki, cebulę w cienkie piórka, mozzarellę w plasterki.

Wyrośnięte ciasto na pizzę rozciągamy na blaszce (najlepiej tej dużej, która jest na wyposażeniu piekarnika) na prostokąt o wymiarach mniej więcej 35 x 27 cm. Ważne! Pizzy nigdy nie wałkujemy, tylko ją rozciągamy. Ciasto musi być dość cienkie. Blachy nie musimy wykładać papierem do pieczenia ani niczym smarować.

Rozciągnięte ciasto smarujemy przygotowanym sosem, zostawiając ok. 2 cm nieposmarowanego brzegu. Sosu można użyć trochę mniej niż przygotujemy, żeby ciasto nie było za wilgotne. Na sos nakładamy cienkie plasterki pomidora, usmażonego indyka, cebulę pokrojoną w cienkie piórka i mozzarellę.

Pizza powinna być pieczona w jak najwyższej temperaturze. Jeżeli mamy taką możliwość, to nastawiamy piekarnik na 250º C (grzanie góra-dół, na środkowej półce) i pieczemy wtedy ok. 7-8 minut. Jeżeli nasz piekarnik nie rozgrzewa się do takiej temperatury, to pieczemy w 210º C przez 12 minut.

Gotową pizzę wyciągamy z piekarnika, na wierzch kładziemy pokrojone w połówki pomidorki koktajlowe i posypujemy świeżą rukolą. Podajemy gorące.

Smacznego! :-)

Jabłkowo-cynamonowe ciasto z orzechami i migdałami

Mój przepis na idealny jesienny wieczór – wilgotne ciasto pełne orzechów i jabłek, kubek aromatycznej gorącej herbaty, dobra książka i ciepły kocyk, którym można się otulić w chłodne już wieczory. Sezon na jabłka i orzechy jest teraz w pełni. Zarówno pierwsze jak i drugie obrodziły w tym roku wyjątkowo, można więc to wykorzystać do przygotowania tego pysznego ciasta. Zawsze się udaje, wyrasta wysokie, pięknie pachnie podczas pieczenia i po wyjęciu z piekarnika. Jak dla mnie, idealne ciasto jesienne – z dużą ilością orzechów, jabłek i z dodatkiem aromatycznego cynamonu.

Składniki (na tortownicę o średnicy 25 cm):

  • 1 szklanka cukru
  • 4 jajka
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • 5 średnich jabłek
  • 2/3 szklanki oleju
  • 100 g posiekanych orzechów włoskich
  • 50 g posiekanych migdałów

Jajka i cukier ubić mikserem na puszystą masę.

Mąkę przesiać i dodać do niej sodę, proszek do pieczenia i cynamon. Wymieszać. Dodawać łyżka po łyżce do jajek ubitych z cukrem. Miksować na wolnych obrotach aż do całkowitego połączenia.

Na koniec dodać obrane i pokrojone w kostkę jabłka, olej, posiekane orzechy oraz migdały. Migdały wcześniej sparzyć gorącą wodą i obrać ze skórki. Wszystko wymieszać łyżką.

Ciasto przelać do natłuszczonej tortownicy. Piec w 180 C ok. 50 minut. Przed wyjęciem należy nakłuć ciasto patyczkiem i sprawdzić, czy patyczek jest suchy – wtedy ciasto jest gotowe. W zależności od wielkości jabłek pieczenie może się wydłużyć nawet o 10 minut.

Smacznego! :-)

Tarta z pieczonym jogurtem i malinami

To ostatni moment, żeby upiec to ciasto i wykorzystać dostępne jeszcze w sklepach i na rynkach maliny czy jeżyny. Ciasto jest lekkie i orzeźwiające dzięki jogurtowi greckiemu i owocom. Jeżeli wolicie bardziej słodkie ciasta, to możecie dodać więcej cukru do masy jogurtowej. Sama masa smakuje trochę jak sernik, a jest znacznie lżejsza. Ciasto jest bardzo proste do wykonania, masę robi się błyskawicznie dzięki temu, że wszystkie składniki miksuje się od razu razem.

W sobotę miałam 6. rocznicę prowadzenia bloga. Czas szybko mija :-) Ostatnio dodaję mniej wpisów, ale wynika to z tego, że mam mniej czasu, bo sam blog jest nadal dla mnie bardzo ważny. Nie chcę też dodawać niesprawdzonych przepisów, byle tylko pojawiło się coś nowego. Ale kiedyś na pewno wrócę do częstszego dodawania przepisów. Na wszystko przyjdzie swój czas :-) A teraz życzę Wam smacznego testowania nowego przepisu na tartę. Bo warto wypróbować!

Składniki na kruchy spód (okrągła forma do tarty o średnicy 25 cm):

  • 220 g mąki pszennej
  • 120 g masła, zimnego
  • 3 łyżki zimnej wody
  • 3 łyżki cukru pudru
  • szczypta soli

Mąkę przesiać, dodać masło, posiekać szybko nożem do momentu, kiedy ciasto będzie przypominać kruszonkę. Dodać cukier, sól, wodę i szybko zagnieść. Z ciasta uformować kulę, owinąć ją folią spożywczą, schłodzić w lodówce przez 30 – 60 minut minut.

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkować je na papierze do pieczenia na grubość około 3 mm, następnie razem z papierem przenieść nad formę od tarty, obrócić, delikatnie odkleić papier i wylepić nim formę do tarty, wysmarowaną wcześniej masłem i oprószoną mąką. Wyrównać. Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie na papier wysypać specjalne kulki ceramiczne do obciążania ciasta, a jeżeli ich nie mamy, to można wysypać, np. suchy ryż (ok. 200 g) lub suchą fasolę. Tak przygotowane ciasto wstępnie podpiec w temperaturze 190º C przez 15 minut. Następnie papier usunąć, piec kolejne 20 minut lub do mocnego zrumienienia ciasta. Ciasto powinno być całkowicie wypieczone, ponieważ nadzienie jest bardzo płynne. Podpieczoną tartę wyjąć z piekarnika.

Nadzienie jogurtowe:

  • 600 ml jogurtu greckiego lub gęstego naturalnego
  • 3 jajka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub ziarenka z 1 laski wanilii
  • 3/4 szklanki cukru pudru (lub więcej, do smaku)
  • 1,5 łyżki miodu

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Składniki umieścić w naczyniu i zmiksować blenderem. Jeżeli powstała pianka na wierzchu, to odstawić masę na 10-15 minut, żeby pianka opadła.

Bardzo płynne nadzienie jogurtowe przelać na upieczony spód (spód może być gorący).

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 190º C i piec około 30 minut. Nadzienie jogurtowe powinno być ścięte na całej powierzchni tarty, szczególnie pośrodku.

Wyjąć z piekarnika, przestudzić. Schłodzić przez 2 godziny w lodówce.

Dodatkowo:

  • 400 g malin, borówek lub jeżyn
  • 100 g białej czekolady (jeżeli chcemy, żeby owoce się bardziej trzymały tarty) lub cukier puder do oprószenia (jeżeli nam nie przeszkadza, że owoce spadają)

Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Gorącą czekoladą polać szybko przygotowaną tartę, a owoce lekko wcisnąć w roztopioną czekoladę. Jeżeli nam nie przeszkadza, że owoce spadają z tarty, to możemy zrezygnować z czekolady, a owoce jedynie oprószyć cukrem pudrem.

Źródło: mojewypieki.com

Naleśniki z indykiem w sosie curry

Mało kto wie, że naleśniki to jeden z moich ulubionych przysmaków. Gdybym mogła, to jadłabym je kilka razy w tygodniu. Ale właśnie nie na słodko, jak lubi większość ludzi, ale z wytrawnym nadzieniem. A jeżeli do tego dochodzi nadzienie z przyprawą curry, to dla mnie to już poezja smaku. Naleśniki są niesamowite. Można je przygotować na tyle różnych sposobów. I właściwe wszystko do nich pasuje. Mam nadzieję, że akurat to nadzienie przypadnie Wam do gustu. Bo ja się nimi zajadałam. Smacznego! :-)

Składniki:

Na ciasto naleśnikowe (ok. 6 naleśników):

  • 225 g mąki
  • 2 małe jajka
  • 450 ml mleka
  • szczypta soli
  • olej do smażenia

Przygotować naleśniki. Jajka wbić do miski i zmiksować do połączenia, następnie dodać mąkę, szczyptę soli oraz wlać mleko i zmiksować wszystko razem do połączenia składników. Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju i usmażyć naleśniki z obu stron do lekkiego zrumienienia.

Nadzienie:

  • 400 g piersi z indyka (lub kurczaka)
  • 1 średnia cebula (100 g)
  • 1 czerwona papryka (200 g)
  • 250 g pieczarek
  • 2 łyżeczki curry
  • 250 ml mleczka kokosowego
  • 2 łyżeczki sosu sojowego
  • sól do smaku
  • olej do smażenia

Indyka pokroić w kostkę i usmażyć na oleju. Odłożyć. Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na oleju. Do cebuli dodać pieczarki pokrojone w plastry i usmażyć. Następnie dodać paprykę pokrojoną w paski. Smażyć, aż papryka będzie jeszcze lekko chrupiąca. Do garnka dodać przygotowanego wcześniej indyka. Wsypać przyprawę curry, chwilkę podsmażyć, wlać mleczko kokosowe i dodać sos sojowy. Wszystko gotować tak długo, aż sos lekko zgęstnieje. Doprawić do smaku solą.

Na połowę przygotowanego wcześniej naleśnika nałożyć farsz. Przykryć drugą połową naleśnika. Postępować tak samo z każdym naleśnikiem. Jeżeli zdążyły już ostygnąć, to możemy przygotowane naleśniki z farszem włożyć na 20 minut do piekarnika nagrzanego do 200° C. Przed włożeniem do piekarnika należy przykryć je folią aluminiową, żeby się za bardzo nie przypiekły i nie przesuszyły. Podawać gorące.

Smacznego! :-)

Pyszne ciasteczka z owocami

Pyszne ciasteczka z owocami

Są to ciasteczka, które robię już od wielu lat, najczęściej w okresie późnego lata/początku jesieni, kiedy pojawiają się śliwki i dobre jabłka. Zawsze wychodzą, pięknie pachną i znikają bardzo szybko. A do tego ich przygotowanie nie zajmuje dużo czasu. Przepis dostałam od mamy mojej przyjaciółki, za co jej bardzo dziękuję. Zawsze też będą kojarzyły mi się z wyjazdem do Paryża, bo właśnie wtedy jadłam je pierwszy raz, a mama Kasi zrobiła je w ilościach hurtowych :-) Ciasteczka próbowałam też zrobić z masłem zamiast margaryny – wychodzą, ale robią się wtedy bardziej kruche. Są naprawdę pyszne. Koniecznie wypróbujcie.

Składniki (na ok. 40 ciasteczek):

  • 500 g mąki pszennej
  • 1 kostka margaryny (250 g)
  • 2 łyżki cukru
  • 50 g drożdży (1/2 standardowej kostki)
  • 5 łyżek gorącej wody
  • owoce (np. śliwki, jabłka – ok. 10 dużych śliwek pokrojonych na ćwiartki lub ok. 4 średnie jabłka pokrojone na 8 lub 12 części)

Dodatkowo na lukier:

  • 1,5 szklanki cukru pudru (ok. 250 g)
  • ok. 3-4 łyżki gorącej wody

Owoce kroimy – duże śliwki na ćwiartki, obrane jabłka w zależności od wielkości na 8 lub 12 części. Jeżeli mamy mrożone śliwki to ich nie rozmrażamy!

Margarynę z cukrem rozpuszczamy w garnku. Drożdże zalewamy 5 łyżkami gorącej wody i rozcieramy do rozpuszczenia. Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy drożdże i gorącą rozpuszczoną margarynę. Wszystko mieszamy łyżką, a potem ciepłe ciasto wyrabiamy ręką. Bierzemy kawałki ciepłego ciasta i rozpłaszczamy na dłoni. Na środek kładziemy owoc i zalepiamy go niedbale ciastem. Jeżeli nabrało nam się za dużo ciasta, to możemy nadmiar odłożyć do miski. Ciastka nie muszą, a nawet nie mogą być idealnie gładkie.

Ciastka kładziemy na dużą blachę (najlepiej na tę z piekarnika) wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy ok. 20 minut w 200º C  aż do lekkiego zezłocenia. Odstawiamy do ostygnięcia. Ciastka ze śliwkami puszczają trochę soku. Po lekkim wystygnięciu na blaszce można je przełożyć na kratkę do ostudzenia, ale nie trzeba.

Po całkowitym ostygnięciu ciastek przygotowujemy lukier. Do miseczki wsypujemy cukier puder i stopniowo dodajemy po łyżce gorącej wody i za pomocą łyżki ucieramy lukier do uzyskania gładkiej, jednolitej masy. Należy sprawdzić, czy lukier nie jest za rzadki albo za gęsty. Jeżeli za gęsty, to należy dodać odrobinę wody (dosłownie po kropli), jeżeli za rzadki, cukru pudru. Lukier powinien być gęsty i biały, ale dość lejący, żeby spływał z łyżki gęstym strumieniem. Uwaga, lukier szybko zasycha, więc należy nim od razu polewać ostudzone ciasteczka. Pozostawiamy do zastygnięcia.

Smacznego! :-)

Wiosenna surówka z botwinką

Idealna surówka wiosenna. Najczęściej pojawiająca się u nas ostatnio na stole. Proste składniki, a do tego jest przyjemnie orzeźwiająca i chrupiąca. Najbardziej smakuje mi w najprostszym połączeniu – z młodymi ziemniakami z koperkiem i kotletami mielonymi. Chociaż idealnie nadaje się też na grilla. Pamiętajcie, żeby wszystkie składniki były cieniutko pokrojone. Podstawą jest też słodko-kwaśny sos. 

Wiosna jest moją ulubioną porą roku. To czas, kiedy z przyjemnością chodzę po targach owocowo-warzywnych i zazwyczaj wychodzę z nich obładowana bardziej niż zamierzałam. :-) Przepis znalazłam wśród komentarzy na forum „obiadowym” na FB. Niestety nie jestem w stanie podać dokładnego źródła. 

Składniki:

  • 1 pęczek botwinki
  • 1 średnia marchew
  • 1 pęczek rzodkiewek
  • 1 mały pęczek koperku
  • sos winegret:
    • 3,5 łyżki oliwy
    • 3,5 łyżki soku z cytryny
    • 1,5 łyżeczki musztardy (może być delikatesowa)
    • 1,5 łyżeczki cukru (lub miodu)
    • 1 ząbek czosnku
    • 1/4 łyżeczki soli
    • szczypta pieprzu

Wszystkie warzywa umyć. Botwinkę drobno posiekać razem z łodygami. Buraki obieram i kroję w cieniutkie plasterki. Jeżeli buraki są małe, to kroję je wszystkie, a jeżeli jest to już wyrośnięta botwinka i buraki są duże, to daję 2 większe buraki.

Marchew obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Rzodkiewkę pokroić w cienkie plasterki.

Koperek drobno posiekać.

Wszystkie składniki wrzucić do miski.

Przygotować sos winegret. Czosnek przecisnąć przez praskę i wymieszać dokładnie z pozostałymi składnikami. Przygotowanym sosem zalać sałatkę. Wymieszać.

Smacznego! :-)

Łazanki z młodą kapustą i boczkiem

Proste w wykonaniu i bardzo dobre danie. A do tego wiosenne – z młodą kapustą i pięknie pachnące koperkiem. Jeżeli chcecie, to można pominąć boczek, ale z tym składnikiem smakuje o wiele lepiej. Lekko wędzony aromat i smak pasuje tutaj idealnie. Najlepsze łazanki robi moja ciocia Mirka – zazwyczaj robi je z kapustą, czasami dodaje pieczarki. Przez wiele lat nawet nie próbowałam ich sama zrobić, bo bałam się zmierzyć z ideałem :-) Ale okazało się, że przygotowanie łazanek jest naprawdę proste i nie zajmuje dużo czasu. Najważniejszym elementem, który zmienia wiele w smaku, jest przygotowanie na końcu sosu na bazie wody, w której dusiła się kapusta. Tego etapu nie można absolutnie pominąć. Mam nadzieję, że będzie Wam smakować.   

Składniki:

  • 400 g makaronu łazanki (waga suchego makaronu, przed ugotowaniem)
  • 2 średnie cebule
  • 1 średnia główka młodej kapusty
  • 300 g surowego boczku lub dobrej kiełbasy (najlepiej podwędzanej)
  • 2 łyżki octu
  • 1,5 łyżki cukru
  • sól, pieprz do smaku
  • olej do smażenia
  • 1 czubata łyżka masła
  • 1 czubata łyżka mąki
  • 1/2 pęczka koperku

Makaron ugotować al dente wg przepisu na opakowaniu. Cebule pokroić w kostkę i usmażyć na oleju. Kapustę posiekać w kostkę i wrzucić do cebuli. Wymieszać, dodać 2 szklanki wody, ocet, cukier, sól oraz pieprz i gotować pod przykryciem 35 minut. Co jakiś czas zamieszać. Wodę z ugotowanej kapusty odlać do szklanki (powinna zostać ok. 1 szklanka wody).

Boczek lub kiełbasę pokroić w małą kostkę i usmażyć na niewielkiej ilości oleju. Dodać do kapusty.

W garnku roztopić masło, następnie dodać mąkę i chwilę przesmażyć na małym ogniu do połączenia składników. Następnie stopniowo wlewać 1 szklankę wody z ugotowanej kapusty. Energicznie mieszać. Ja zawsze mieszam za pomocą trzepaczki, wtedy nie powstają grudki. Gotować chwilę na małym ogniu do zgęstnienia sosu. Sos dodać do kapusty z boczkiem, wymieszać.

Koperek drobno posiekać i dodać do kapusty. Wymieszać. W razie potrzeby doprawić jeszcze solą i pieprzem.

Smacznego! :)

Ciasto Raffaello

To ciasto robi u nas ostatnio furorę. W przeciągu ostatnich tygodni robiłam je już kilka razy. Za każdym razem się udaje, za każdym razem zbiera pochwały nawet wśród osób, które upierają się, że nie lubią ciasta. Doczekałam się nawet swojego własnego „stalkera” ciastkowego, który wymusza na mnie jego zrobienie ;-) Ciasto jest banalnie proste i w dodatku bez pieczenia. Jestem pewna, że uda się każdemu. Delikatna chrupkość ciastek, kremowy smak masy budyniowej – to wszystko sprawia, że nie można się oprzeć, żeby nie sięgnąć po kolejny kawałek. W oryginalnym przepisie jest jedna szklanka cukru, ale według mnie to zdecydowanie za dużo. Zmniejszona ilość cukru jest idealna. Do masy można dodać likier kokosowy lub amaretto, ale bez alkoholu ciasto jest równie pyszne. Jeżeli macie taką możliwość, to najlepiej przygotować ciasto w formie z ruchomym dnem, łatwiej się je wtedy wyjmuje, ale to właściwie dotyczy prawie każdego ciasta. 

Składniki (na formę o wymiarach 20×30 cm, ok. 16 kawałków):

  • 600-700 g herbatników maślanych z ząbkami (typu Petit Beurre)
  • 150 g wiórków kokosowych

Krem budyniowy:

  • 200 g miękkiego masła
  • 1 litr mleka
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 cukier waniliowy (16 g)
  • 2 żółtka

Dodatkowo (opcjonalnie):

  • 2 łyżki likieru kokosowego lub 2 łyżki likieru amaretto

Przygotowanie ciasta zaczynamy od przyrządzenia masy budyniowej. Należy odlać 1 i 1/2 szklanki mleka i dokładnie wymieszać (najlepiej rózgą) z mąką pszenną i ziemniaczaną, cukrem zwykłym i waniliowym, żółtkami oraz likierem (jeżeli używamy). Resztę mleka zagotować, aż zacznie kipieć, zmniejszyć ogień, a następnie wlać powoli mieszankę mleka, mąki i żółtek, jednocześnie energicznie mieszając. Zagotować, cały czas mieszając, bo budyń lubi się przypalać. Po zagotowaniu budyń odstawić z ognia i przelać do czystej miski, całkowicie ostudzić. Miskę można przykryć folią spożywczą, żeby nie zrobił się kożuch.

Miękkie masło ubijać przez ok. 3 minuty, aż się napuszy, następnie stopniowo, w krótkich odstępach czasu, dodawać budyń ciągle ubijając.

Formę o wymiarach 20 x 30 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Układać warstwami na przemian herbatniki i krem budyniowy, otrzymując 4 takie warstwy, na wierzchu ma być warstwa kremu. Posypać wiórkami, można lekko przyklepać i schłodzić bez przykrycia w lodówce przez co najmniej 12 h.

Smacznego! :)

Źródło: kwestiasmaku.com

Sałatka z buraków z żółtym serem i orzechami

Jeżeli nie wiecie, co zrobić z pozostałymi po barszczu buraczkami, a w domu macie pełno orzechów włoskich po Świętach, ta sałatka aż się prosi, żeby ją przygotować. Na początku nieufnie podeszłam do połączenia buraczków z orzechami i jeszcze ogórkiem kiszonym, ale efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. W smaku sałatka jest trochę podobna do tradycyjnej sałatki ziemniaczanej, ale mimo wszystko jest inna. Przyjemnie chrupiące orzechy i dodatek żółtego sera sprawiły, że wpisałam ją na listę moich ulubionych sałatek. Jeśli ktoś nie do końca przepada za buraczkami, to muszę rozwiać obawy – wbrew pozorom nie są one tak bardzo wyczuwalne w sałatce.

Składniki:

  • 300 g ugotowanych buraczków
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • 80 g sera żółtego, najlepiej ostrego
  • 80 g orzechów włoskich
  • 2 kiszone ogórki
  • 3 łyżki majonezu
  • 1 łyżka musztardy
  • sól, pieprz

Ugotowane buraczki pokroić w drobną kostkę, dodać również pokrojone w kostkę ogórki oraz ugotowane jajka. Orzechy posiekać i wrzucić do sałatki. Wszystko doprawić solą i pieprzem, dodać majonez i musztardę i wszystko razem wymieszać. Schłodzić w lodówce przed podaniem.

Źródło: serwis podaj.to

Smacznego! :)

Seromakowiec

Seromakowiec

Podejrzewam, że część z Was pieczenie ciast zacznie dopiero w sobotę. Macie więc jeszcze czas, żeby zdecydować się na upieczenie tego doskonałego pod każdym względem seromakowca. Wiem, ze mak trzeba wcześniej sparzyć i namaczać, ale teraz bez problemu znajdziecie w sklepach mak już zmielony, który trzeba tylko zagotować z mlekiem lub wodą – nie mylić z gotowymi puszkami z masą makową, których nie polecam. Własnoręcznie przygotowana masa makowa jest bez porównania lepsza od tej gotowej. Jeżeli podczas Świąt nigdy nie możecie się zdecydować, co spróbować jako pierwsze i co wolicie – sernik czy makowiec, ten przepis jest idealny dla Was. Wilgotny i zwarty sernik, na dole makowiec pełen bakalii, a to wszystko na pysznym maślanym spodzie. Jego przygotowanie zajmuje trochę czasu – radzę zarezerwować 1,5-2h – nie wliczając czasu pieczenia, ale sam efekt jest bez dwóch zdań tego wart.

Do pieczenia użyjcie blachy z wysokim brzegiem, bo ciasta jest bardzo dużo. Ja czasami odkładam kilka łyżek masy makowej, żeby zmieściła mi się masa sernikowa. Pozostałą masę makową można użyć np. do makiełek. Ciasta możecie nalać po sam brzeg. Ciasto nie rośnie, więc nie ma obaw, że nam się wyleje w piekarniku podczas pieczenia. 

Składniki (na blachę 25 x 35 cm, blacha musi być wysoka):

Na ciasto:

  • 1 kostka zimnego masła (250 g)
  • 2 czubate szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 3 żółtka
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany 18%

Na masę makową:

  • 1/2 kg zmielonego maku
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 kostki masła (125 g)
  • 2 łyżki miodu
  • średniej wielkości jabłko
  • kilka kropel ekstraktu migdałowego (lub aromatu)
  • 2 łyżki kaszy manny
  • 100 g orzechów włoskich posiekanych
  • 100 g rodzynek posiekanych
  • 3 jajka
  • 3/4 szklanki cukru

Na masę serową:

  • 1/2 kostki miękkiego masła (125 g)
  • 1 szklanka cukru
  • 4 jajka
  • 1 kg twarogu dwukrotnie zmielonego lub gotowego z wiaderka (polecam jedynie ser z Piątnicy lub Wielunia – są najlepsze)
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego (40 g)
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki (125 ml)

Dodatkowo: cukier puder do oprószenia

Przygotowanie ciasta:

Zagnieć ciasto i wyklej nim spód blaszki wyłożonej papierem do pieczenia (25 x 35 cm). Podpiecz ok. 20 minut w 180º C do lekkiego zrumienienia. Ostudź.

Przygotowanie masy makowej:

Jabłko obierz i zetrzyj na tarce na dużych oczkach. Rodzynki zalej wrzątkiem i odstaw na 10 minut. Zmielony mak przełóż do garnka, zalej mlekiem i podgrzewaj na małym ogniu. Po kilku minutach dodaj pokrojone w kostkę masło, miód, jabłko, ekstrakt waniliowy, orzechy rodzynki oraz kaszę mannę. Podgrzewaj jeszcze kilka minut, cały czas mieszając, aby masa się nie przypaliła. Zdejmij z palnika, wystudź.

Białka oddziel od żółtek. Żółtka ucieraj z cukrem, aż będą puszyste, dodaj do nich ostudzoną masę makową i krótko miksuj. Białka ubij na sztywno, delikatnie wmieszaj do masy. Zrób to tuż przed pieczeniem, żeby masa nie opadła.

Przygotowanie masy serowej:

Masło utrzyj z cukrem, dodaj jajka i pozostałe składniki. Zmiskuj.

Na ostudzony spód wyłóż masę makową, wyrównaj.

Na nią delikatnie, łyżka po łyżce, wyłóż masę serową. Nie wylewaj jej od razu w całości.

Ciasto piecz w 170º C około godziny, aż sernik będzie ścięty z wierzchu (mi zajmuje to zazwyczaj ok. 1h i 10 minut). Gdyby za szybko się zrumienił, przykryj go folią aluminiową. Wyłącz piekarnik, a ciasto ostudź w uchylonym piekarniku. Kiedy ciasto ostygnie, wstaw je do lodówki, najlepiej na całą noc. Przed podaniem można udekorować cukrem pudrem. Nie wcześniej, bo cukier puder wsiąknie.

Źródło: Miesięcznik „Weranda country”

Smacznego! :-)