
Podejrzewam, że część z Was pieczenie ciast zacznie dopiero w sobotę. Macie więc jeszcze czas, żeby zdecydować się na upieczenie tego doskonałego pod każdym względem seromakowca. Wiem, ze mak trzeba wcześniej sparzyć i namaczać, ale teraz bez problemu znajdziecie w sklepach mak już zmielony, który trzeba tylko zagotować z mlekiem lub wodą – nie mylić z gotowymi puszkami z masą makową, których nie polecam. Własnoręcznie przygotowana masa makowa jest bez porównania lepsza od tej gotowej. Jeżeli podczas Świąt nigdy nie możecie się zdecydować, co spróbować jako pierwsze i co wolicie – sernik czy makowiec, ten przepis jest idealny dla Was. Wilgotny i zwarty sernik, na dole makowiec pełen bakalii, a to wszystko na pysznym maślanym spodzie. Jego przygotowanie zajmuje trochę czasu – radzę zarezerwować 1,5-2h – nie wliczając czasu pieczenia, ale sam efekt jest bez dwóch zdań tego wart.
